



To całkiem fajny wynalazek. Oczywiście nie można go nigdzie kupić ale można samemu wykonać niedużym kosztem, niestety sporym nakładem pracy i czasu.
O co w tej bajce chodzi?
Ano chodzi o to, żeby uszczelnić dobrze wnętrze komputera, dokładnie je od wewnątrz "lub od zewnątrz" zaizolować i schłodzić.
Ja jako izolator wykorzystałem tanie karimaty z marketu. Zamocowałem je za pomocą taśmy dwustronnie klejącej. Poza tym w środku komputera trzeba zrobić mały remont. Można wymienić wszystkie wiatraki na chłodzenie pasywne (duże kalafiorowate radiatory). Należy tylko zostawić wentylator od zasilacza. Sam zasilacz też trzeba przerobić. Mianowicie trzeba zdjąć z niego obudowę, wykręcić wiatrak i zaizolować miejsce wylotu powietrza. Wentylator należy tak przymocować aby chłodził tranzystory zasilacza. Można obniżyć mu obroty traktując go niższym napięciem. Jeśli chodzi o procesor, to albo należy kupić duży kalafior (2 razy większy od znamionowego), albo też obniżyć obroty wentylatora. Dobrze również zastosować pasywne chłodzenie na pamięci RAM na płycie i grafice.
Tyle przeróbek w środku teraz istota sprawy.
Jak obniżyć temperaturę wnętrza??? Jest na to banalny sposób mojego pomysłu. Należy kupić tanie radiatory procesora z komputerów starszych typów (pasujące do siebie). Umieścić je na ściance obudowy komputera w tunelu z tektury bądź jakiegokolwiek innego sztywnego tworzywa. W zdejmowanej ściance obudowy nawiercić otwory na wlot i na wylot powietrza oraz przed, bądź za otworami umieścić wiatraczki, tak aby wymuszały cyrkulację powietrza.
I to niby ma ochłodzić wnętrze komputera?
Od środka do radiatorów przymocowujemy ogniwo peltiera (100 W wystarczy, ja dałem 2 po 89 W). Z drugiej strony ogniwa przymocowujemy również radiator do chłodzenia procesora (największy jaki można dostać). Na radiatorze mocujemy wentylator również wolnoobrotowy i cieszymy się z chłodzenia. Należy pamiętać o konieczności zastosowania mocniejszego zasilacza o moc ogniw peltiera.
Co dzięki takiej przeróbce możemy zyskać?
Na pewno dodatkowe ogrzewanie pomieszczenia, w którym stoi komputer (bez dwóch zdań).
Satysfakcja z dobrze wykonanej pracy też się liczy.
Ponieważ komputer jest zaizolowany to nie słyszymy w ogóle pracy dysku i wentylatorków w środku. Słyszymy tylko wentylatorki chłodnicy odbierającej ciepło, ale możemy zredukować ich prędkość na tyle, że działajš bardzo cicho.
A teraz realne korzyści.
Prawie nie słychać komputera. Jak się wszystko dobrze zrobi, to naprawdę nie wiadomo, kiedy jest włączony, a kiedy wyłączony.
Na podzespołach w środku komputera nie odkłada się ani gram kurzu. Komputer może pracować 10 lat, a w środku wszystko jest nadal jak nowe. Zwiększamy przez to ich żywotność.
Zwiększamy znacznie żywotność wentylatorków które stosujemy poprzez obniżenie ich obrotów.
Problemy.
Bardzo dużo czasu zabiera zaizolowanie komputera od wewnątrz. A trzeba to zrobić dokładnie, tak aby nie zostawić żadnej nawet najmniejszej szczeliny.
Bardzo dokładnie należy też wykonać chłodnicę. Ogniwa musza przylegać idealnie do radiatorów po obu stronach, najlepiej jak będą posmarowane pastą termoprzewodzącą.
Należy pamiętać, żeby radiatory odbierające ciepło były odizolowane od wnętrza obudowy.
Stosując 2 89 watowe ogniwa Peltira uzyskałem wewnątrz obudowy komputera temperaturę 1 st. C przy wyłączonym komputerze i pomiędzy 10 a 15 st. C przy pracującym komputerze na procesorze ATHLON 1700+.