KOLUMNA DO AUTA

Od kliku lat przyglądam się rozwiązaniom nagłośnienia w samochodach, czyli car-audio tuningowi. Zdecydowana większość rozwiązań opiera się na kosztownej modyfikacji tylnej półki samochodu oraz montażu subwoofera i wzmacniaczy w bagażniku, elementów bardzo kosztownych i zajmujących sporo miejsca. Można kupić pudła na głośniki do zamontowania na tylnej półce i to w zasadzie tyle. Ja osobiście chciałbym mieć w miarę słuszny dźwięk w aucie, nie stać mnie na ręcznie robione cuda. Nie podoba mi się montaż subwoofera, wzmacniaczy oraz innych dodatków typu kondensator w bagażniku. Słyszałem kilkakrotnie dudnienie (bo przecież nie granie) subwoofera z bagażnika. Chyba wszyscy to słyszeli szczególnie na zewnątrz auta. Nie podoba mi się ani przerabianie tylnej półki, ani standardowe rozwiązanie, gdy głośniki wystają z półki w bagażnik.

Standardowe nagłośnienie montowane fabrycznie w większości aut składa się z głośników wysokotonowych zamontowanych w desce rozdzielczej i niskotonowych zamontowanych w drzwiach przednich. Zdarza się też, że w tylnej półce samochodu umieszczone są głośniki. Zazwyczaj są one tak zamontowane, że wystają w bagażnik (luksus jeśli są dwudrożne). Głośniki montowane fabrycznie przeważnie nie są dobrej jakości i jeśli chcemy mieć w samochodzie lepszy dźwięk, trzeba je wymienić na głośniki wyższej klasy. Z przodu nie jest to problemem bo zastępujemy zestaw fabryczny lepszym. Z tyłu, w półkę tylną auta, również można wstawić inne głośniki, nadal jednak będą wystawały w bagażnik i grały prosto w szybę, przez co docierający do nas dźwięk będzie przytłumiony i zniekształcony. Mój wynalazek pozwala tanim kosztem zmienić takie brzmienie w przyjemnie dla ucha .

Co należy zrobić?
Na przedzie pojazdu wiele zrobić się nie da (bez kosztownych przeróbek). W większości aut można jednak wymienić głośniki z firmowych na "normalne", często jest miejsce na zestaw dwudrożny z mocowaniem głośników niskotonowych w drzwiach i wysokotonowych w desce rozdzielczej i to w zasadzie wystarczy. Jeśli jeszcze wytłumimy drzwi gąbką lub innym materiałem, a głośniki podłączymy poprzez zwrotnice, to będzie w miarę dobrze. Wypadałoby zrobić dodatkowo jakieś nagłośnienie z tyłu. Mamy przecież zazwyczaj nie małą półkę, na której możemy coś zmieścić. Proponuję wykonać i zamontować taką, można powiedzieć, kolumnę głośnikową specjalnie do auta. Nie ma ona bynajmniej kształtu zwykłej kolumny (co widać na fotkach). Zaprojektowałem siedem różnych modeli i jeden z nich (ten, który mi się najbardziej podobał i najbardziej pasował do mojego auta) wykonałem.



Jakie plusy dodatnie ma ten wynalazek, że w ogóle jest sens żeby się nim interesować czy zajmować?
1. Czysty dźwięk w aucie bez stosowania sabwoofera i dodatkowych wzmacniaczy.
2. Banalny wręcz montaż za pomocą dwóch śrub biegnących przez istniejące otwory głośnikowe.
3. Bardzo trudny demontaż w przypadku próby kradzieży.
4. Cały bagażnik do dyspozycji, żadnych wystających głośników czy ostrych śrub.
5. Możliwoć dostosowania obudowy do kształtu półki poprzez jej przycięcie.
6. Ciekawy design.

Jeli są plusy dodatnie to nie może zabraknąć plusów ujemnych:
1. Wzrasta również zainteresowanie ze strony złodziei! Ja przykrywam kocem kolumienki i jak na razie zdaje to egzamin.
2. Mniej miejsca na półce tylnej samochodu.
3. W niektórych autach może wystąpić nieznaczne ograniczenie widoczności do tyłu.

Parę słów na temat dźwięków!
Mamy w aucie dwa kompletne systemy nagłośnienia, przedni i tylni. Przedni posiada dwa głośniki niskotonowe w drzwiach i dwa wysokotonowe w desce rozdzielczej, połączone poprzez zwrotnice. Drzwi są wyciszone gąbką, a plastiki tak poskręcane, żeby nie wchodziły w rezonans. Słuchając muzyki tylko przy użyciu nagłośnienia z przodu, na postoju przy wyłączonym silniku, mamy nawet czysty dźwięk, niestety bas rozchodzi się po podłodze auta i niewiele go dociera do naszych uszu. Jako, że tweeterki są znacznie bliżej naszych uszu trzeba je wyciszyć trochę na zwrotnicach, żeby nam nie piszczały. Teraz przejdźmy do ważniejszej rzeczy, kolumienek na tylnej półce, czyli tylnego systemu nagłośnienia. Głośnik niskotonowy jest wysoko i wspomożony jest (solidnie) przez bass refleks, dlatego wypełnia nam pięknie całą górę auta niskimi tonami. Tweeterek natomiast trzeba, podobnie jak ten z przodu, ograniczyć troszkę na zwrotnicy, bo jest bardzo blisko uszu. Cały system pięknie się uzupełnia i gwarantuje ładny odbiór dźwięku, nawet przy sporej prędkości jazdy. Bardziej wymagający mogą zrobić kolumienkę w systemie trójdrożnym jeśli czują, że brakuje im "środka".
Czemu takie rozwiązanie ładniej gra niż same głośniki wpuszczone w półkę???
Dlatego, że jest to dobrze wyciszona kolumna otwarta. Głośnik niskotonowy jest pod takim kątem, że daje całkiem przyjemny bas w całym aucie, dodatkowo wspomagany jest przez bass reflex. Głośnik wysokotonowy dopełnia brzmienie. Wszystko połączone jest oczywiście grubymi kablami poprzez zwrotnice z najnormalniejszym odtwarzaczem (radio) samochodowym (wcale nie najwyższej mocy). Nie ma żadnego oddzielnego wzmacniacza.

Budowa.
Wykonałem kolumienki z włókna szklanego i żywicy poliestrowej (bo tak najłatwiej). Po wykonaniu projektu zrobiłem formę z plexiglass, potem laminowanie i mamy model. Technologii nie będę opisywał, jak to się robi można znaleźć w necie.


Bardzo ważne jest odpowiednie wyciszenie kolumny. Zapobiega ono wpadaniu kolumny w rezonans, który skutecznie zagłusza właściwy dźwięk. Zapobiega również powstawaniu pogłosu w środku kolumny, dzięki czemu z powodzeniem zastosować możemy bass reflex. Wyciszenie to pianka skutecznie rozpraszająca dźwięk.


Dużo czasu upłynęło, zanim wymyśliłem sposób mocowania. Bardzo chciałem wykorzystać istniejące otwory na głośniki w półce auta. Nie chciałem wiercić żadnych dodatkowych otworów. No i tak powstało mocowanie na dwie duże śruby (średnica 8mm) idące przez istniejące otwory w półce od zamykających je dekielków do połączenia gwintowego umieszczonego w kolumience. Połączenie to sprawdza się znakomicie. Na poniższym zdjęciu widoczne są śruby mocujące, wkręcone w połączenie gwintowe wykonane w kolumience.


Śruby mocujące są z łbem na klucz ampulowy. Łeb śrub zabezpieczony jest w sposób również mojego pomysłu, dzięki czemu odkręcić je jest bardzo trudno mimo, że są tylko dwie. Głośnik wysokotonowy (tweeter) oraz rurka do bass refleksu są przyklejone, więc o odkręceniu nie ma mowy. Głośnik niskotonowy jest przykręcony ale, żeby go odkręcić trzeba zdjąć najpierw całą kolumnę. Można próbować podważyć czymś kolumnę, jednak, żeby ją zerwać, trzeba użyć naprawdę ogromnej siły i nie zejdzie ona w całości (próbowałem z nie udanym modelem). Niestety niewiele daje informacja, że ciężko złodziejowi będzie ukraść kolumienki, czy choćby głośniki, bo jeśli nie uda mu się ukraść to i tak je solidnie poniszczy.

Dekle wykonane są ze sklejki. Oryginalnie miały być wykonane również z żywicy i włókna według projektu na rysunku poniżej ale z braku czasu zostały tylko w fazie projektu.


Drobne przeszkody w montażu.
Często półka w aucie nie jest płaska. Wiadomo, że wtedy nie zamontujemy kolumny w prosty sposób. Jednakże z pomocą może przyjść nam szlifierka kątowa lub wyrzynarka. Spokojnie można w kolumnie wyciąć miejsce na zakrzywienie półki, ponieważ nie jest ona zamknięta.

Czy można takie kolumny gdzieś kupić?
Niestety ja nie wykonuję takich rzeczy na zamówienie, nawet nie mam możliwości, żeby rozpocząć produkcję na większą skalę. Zajmuję się wymyślaniem, a nie produkcją. Jeśli ktoś chciałby wejść ze mną w spółkę i zająć się wytwarzaniem i sprzedażą to proszę bardzo. Ja ze swojej strony mogę przygotować dokładny projekt, a nawet procedury dotyczące wykonania i montażu. Niestety wykonywanie takich kolumienek metodą laminowania jest nie opłacalne. Chyba, że zestaw byłby bardzo drogi. Za dużo czasu trzeba poświęcić na przygotowanie formy (dwu częściowej) i samo laminowanie. Sam montaż uchwytów do mocowania zajmuje bardzo dużo czasu i wymaga wielu czynowości. Potem jeszcze lakierowanie. Jeśli już ktoś chciałby się podjąć produkcji tych kolumienek, to najlepiej z tworzywa sztucznego metodą wtryskową. Niestety opłacalne staje się to dopiero w przypadku masowej produkcji minimum 1000 sztuk, co wymaga sporo wkładu finansowego na początek oraz zaangażowania środków w montaż, promocję i sprzedaż. Odpadają jednak wszystkie minusy laminowania. Zostają do zrobienia tylko takie czynności jak: nagwintowanie otworów montażowych, obklejenie kolumienki materiałem tłumiącym, montaż głośników, bass refleksu i zwrotnic, zapakowanie i sprzedaż.

© INNOVATOR


  • Utworzenie: 16.09.2007 r.