



Mieszkałem kiedyś w dość wąskim i długim pokoju, którym w żaden sposób nie dało się zmieścić obok wersalki normalnego stolika, bo uniemożliwiało to całkowicie poruszanie się po pokoju. Przez jakiś czas kombinowałem i jadłem posiłki na przyniesionych taboretach. W końcu nie wytrzymałem i zrobiłem stolik składany, wiszący na ścianie. Poniższe fotki robione były po dwuletnim użytkowaniu stolika. Stolik nadal świetnie się spisuje i posłuży pewnie jeszcze długo.
Nie jest to taki zwykły składany stolik, ma on kilka innowacyjnych rozwiązań. Po pierwsze zawiaski. Stolik ma 90 cm szerokości i aż trzy solidne zawiaski, które są wtopione w jego obrzeże. Założenie było takie, żeby stolik idealnie przylegał do ściany i żeby dało się go bez problemów otwierać. Niestety krzywizna ścian zmusiła mnie do zastosowania podkładek pod zawiasy, na szczęście stolik nie stracił przez to uroku. Poniżej fotka zawiasu:
Po drugie kołki mocujące. Są to solidne dyble wkręcone w ścianę równolegle do linki trzymającej stolik. Dzięki temu na stoliku można stawiać bardzo duże ciężary, a nawet stanąć na nim. Dybel został podgięty pod kątem prostym do ściany dzięki czemu wygląda to estetycznie, nic niepotrzebnego ze ściany nie wystaje i linka się nie zsuwa.
Po trzecie bolec mocujący linkę do stolika. Jest wklejony w stolik za pomocą szpachli samochodowej i ma długość 12 cm. Przenosi cały ciężar stolika i jego zawartości na linkę.
I po czwarte wreszcie system mocowania stolika przy ścianie. W blacie stolika, wzdłuż jego górnej krawędzi zatopione są trzy magnesy neodymowe. Umieszczone są około 3 mm od płaszczyzny blatu stolika. Do ściany przykręcone są wkręty, do których również przyklejone są takie same magnesy. Umieszczenie magnesów na wkrętach umożliwiło idealne dopasowanie zamkniętego stolika do powierzchni magnesów. Rozwiązanie rewelacyjne. Stolik przez 2 lata użytkowania nigdy sam nie opadł, a żeby go otworzyć trzeba przyłożyć wyczuwalną siłę.
Magnesy zatopione w stoliku przyciągają do niego przedmioty metalowe co widać na fotce poniżej.
Stolik, jak widać, przymocowany jest za pomocą linek. Są to zwykłe linki nylonowe statyczne. Podczas składania stolika nie ma potrzeby układać linek żeby ich nie przygnieść. Linki same układają się obok stolika, dzięki czemu składa się go i rozkłada jednym ruchem ręki. W ciągu dwóch lat składałem i rozkładałem go po kilka razy dziennie i nadal działa wyśmienicie.
A tak wygląda stolik złożony:
Jak widać na fotkach stolik wykonany jest z kawałka blatu kuchennego, który jest tani i łatwo dostępny. Może akurat ten nie wygląda rewelacyjnie, funkcjonalność w tym przypadku jest jednak górą nad estetyką.