



A cóż to, nie ma na czym szafki powiesić? W sklepach meblarskich aż roi się od przeróżnych wieszaków. No i ja chcąc powiesić szafki w kuchni zrobiłem zakup kołków i wieszaków. Szybko okazało się, że w betonowej ścianie wywiercenie otworu idealnie w miejscu, w którym chcielibyśmy graniczy z cudem. Przy próbie zawieszenia szafek na kołkach okazało się, że jest niezła fala Dunaju, a próby wyrównania zakończyły się fiaskiem. No więc udałem się do sklepów w celu znalezienia wieszaka regulowanego. Po dość długich poszukiwaniach znalazłem dwa modele, jeden z tworzywa sztucznego, drugi z blachy, oba montowane wewnątrz szafki i regulowane przy pomocy wkrętaka w pionie i w poziomie. SUKCES! Sukces dopóki nie zacząłem wiercić pod nie otwory i próbować je regulować. Nie będę opisywał ich wad, ponieważ szkoda na to czasu i czcionki. Puknąłem się więc w głowę i stworzyłem własny wieszak, zewnętrzny i regulowany palcami (po delikatnym uniesieniu szafki, żeby zdjąć obciążenie). Ma on możliwość regulacji w pionie i w poziomie 1 cm, wykonany jest z blachy i nie tylko, przy niewielkich zdolnościach można go zrobić samemu, co zresztą uczyniłem. Na takich wieszaczkach wiszą u mnie wszystkie szafki w kuchni od półtora roku i mimo sporego obciążenia nie przesunęły się ani o milimetr. Koszt wyprodukowania wieszaczka według mojego pomysłu, przy produkcji seryjnej, nie powinien przekroczyć 30 groszy.